Archiwum październik 2002, strona 1


paź 02 2002 zwątpienie
Komentarze: 4

To aż dziwne. Już bylam cala happy że nareszcie coś mi się udalo a tu notki mi wcięlo. Teraz wlaśnie chcialam w końcu walnąć jakiegoś wiersza ale ogarnęlo mnie zwątpienie przez to wszystko. Czemu jak już ci coś wyjdzie to zaraz ktoś inny musi to spieprzyć? Cala praca idzie na marne i albo bierzesz się w garść i zaczynasz od nowa albo rzucasz się z mostu bo już nie masz sily na więcej. Dochodzę do wniosku że niepotrzebnie się staramy bo i tak nic nam nigdy się nie uda. Udaje się bardzo rzadko i jeśli już to zaraz się psuje. Najlepiej usiąść i poczekać aż zrobią to za ciebie inni - naiwniacy którzy myślą że spróbują raz, spróbują drugi i tak do skutku. Otuż skutku nigdy nie będzie. A jeśli nawet to tylko chwilowy. Mi już przeszlo i moglabym się wziąść do roboty w każdej chwili ale szczerze mówiąc nie chce mi się. Chcialo ale odechcialo. Pewnie niedlugo znwou się zachce i wtedy dokończę dziela. Oczywiście pod warunkiem że znowu nie wetnie mi notek.

sheena : :